niedziela, 22 września 2013

Rozdział II /Gartulacje "Violetto" cz.I

Martina:
Tak bardzo chciałam wiedzieć czy zdobyłam rolę. Co chwilę sprawdzałam nerwowo ekran iPhon'a. Aż wreszxie po moich długich oczekiwaniach ktoś zadzwonił.
-Słucham? -Powiedziałam do telefonu.
-Gratulacje "Violetto".-Usłyszałam po drugiej stronie.
-Przepraszam to chyba pomyłka,  ja jestem Martina.
-Tak, bardzo dobrze o tym wiem. A poza tym z tej strony Jorge. Zostałaś Violettą, moją serialową dziewczyną. Zapraszam Cię na kolację. O 19 w restauracji "Green Laguna".
-Jejku żartujesz sobie ze mnie?
-Nie. Mówię całkiem poważnie.  A do do kolacji nie uznaję słowa "nie".
-No dobrze a co z twoją dziewczyną Stephanie?
-Nie spotykam się z nią od dwóch miesięcy. Znalazłem twój adres w zgłoszeniu więc po Ciebie przyjadę. Do wieczora.
-Do wieczora.-Odpowiedziałam i się rozłączyłam. Zaczęłam płakać,  oczywiście ze szczęścia. Nagle podszedła do mnie cała rodzina.
-Skarbie. Co się stało?-Zapytała mama.
-Dostałam główną rolę żeńską w serialu i o 19 przyjedzie po mnie Jorge.-Odpowiedziałam szczęśliwa. Rzuciłam się im na szyję i pobiegłam z mamą do mojego pokoju by znaleźć jakieś sensowne ubranie. Po 2 godzinach wybraliśmy  śliczną spódniczkę i białą bluzeczkę   , czółenka  i kopertówkę . Mama pomogła mi się uczesać. Była już 18:30 szybko pobiegłam do łazienki gdzie się przygotowałam, zajęło mi to 25 minut. Nieźle, szybka jestem. Powiedziałam sobie w myślach. Usłyszałam dzwonek do drzwi i modliłam się tylko o to żeby nie otworzył i Franci.

JORGE:
Pierwszy raz zdarzyło mi się zakochać się od pierwszego wejrzenia. Dobrze, że zerwałem ze Stephi, może będę miał szanse u Martiny. Zadzwoniłem do drzwi, otworzył mi je młody chłopak miał około 20 lat.
-Oby nie był jej chłopakiem. -Powiedziałem sobie w myślach.
-Siemka, jestem Franci. Brat Tini.
-Em... Kto to Tini?
-Aa bo ty nie wiesz?-pokiwałem przecząco głową-Martina ma na drugie imię Tini, jak była...
-Pozwolisz, że sama mu powiem?-W drzwiach zobaczyłem obiekt moich westchnień była ślicznie ubrana. Szlag. Spojrzałem to na nią,  to na siebie. Dlaczego tak brzydko się ubrałem? Trudo, już za późno.
-Hej Jorge-Powiedziała i pocałowała mnie w policzek. Przez moje ciało przeszły cudowne dreszcze.
-Hej Mar... Tini?
-Jak będziemy jechać to ci opowiem.
-Ok. Chodźmy,  stolik mamy na 20 a jest 19:05.
-Mamy czas.-Powiedziała dziewczyna.
-No tak ale tam jedzie się 20 minut i mogą być przecież korki-Powiedziałem, na co ona uśmiechnęła się i pociągła mnie w strone auta.
-Fran powiec rodzicom, że wrócę późno albo przenocuje w hotelu.
-Spoko młoda. -Otworzyłem dziewczynie drzwi mojego czarnego Lamborghini, a po chwili sam już w nim siedziałem.
-Spanie w hotelu?-Zapytałem-Mam lepszy pomysł.
-Jaki?-Zapytała ciekawa.
-Przenocujesz u mnie. Oczywiście jeśli chcesz.-Zaproponowałem.
-Jasne, z chęcią. -Powiedziała i wyciągła jakieś papiery z kopertówki.
-Co tam masz?-Zaciekawiłem się.
-Scenariusz. Mamy całować się pierwszy raz w drugim odcinku.-Szczerze ucieszyła się.

ººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººººº
Wreszcie napisałam. W prologu zmieniłam wiek Tini z 21 lat na 19. 2 cz. pojawi się wieczorkiem.
~Alexis V. ♡

1 komentarz: